Dzisiaj jest wtorek, 07 Wrz 2010
Znajdujesz sie w:    
KULIG – staropolska uciecha Drukuj

 

Iwona Drab

 

Nie narzekaj – przyjdź do nas.

Dla każdego coś ciekawego – tylko w MGOK-u

 

 

KULIG – staropolska uciecha

 

„Dawniej kulig był nieodłączną częścią karnawału, ulubioną zabawę zapustną szlachty. Staroszlachecki kulig był zabawą, która niejednego biedniejszego pana brata mogła puścić z torbami. Do kuligów przebierali się ludzie, przebierano też konie. Czasem nakładano im pióropusze albo farbowano na różne kolory ich grzywy. Zaprzęgi bywały trzy-, cztero- lub sześciokonne. Za najbardziej klasyczną uważano "szpicę", to jest cztery konie idące jeden za drugim. Na tych festiwalach picia, obżarstwa i wesołej zabawy nie brakowało prawdziwych bójek. Guzów i siniaków nikt nie liczył. Zachował się opis bodajże najsłynniejszego kuligu w naszej historii. 20 stycznia 1695 r. kawalkada złożona z jazdy tatarskiej, stu sań wyłożonych futrami soboli, niedźwiedzi i lampartów /!/, dziesięcioma kapelami /włącznie z cymbalistami żydowskimi/ oraz oddziałem dragonów zajeżdżała do pałaców Radziwiłłów, Potockich, Sapiehów i Lubomirskich, by wspólnie już odwiedzić w Wilanowie króla Jana III i Marysieńkę.”

Takie ongiś bywały kuligi. Współczesna sanna to sanie ciągnięte przez konie mechaniczne, ognisko, pieczenie kiełbasek. Ale i w takiej formie dostarcza wielu wrażeń. O tym, że kulig to fajna zabawa, miło spędzony czas wolny przekonali się uczestnicy sanny zorganizowanej przez Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury. W sobotę, 23 stycznia, o godzinie 10.00 wyruszyła pierwsza grupa – dzieci, rodzice, opiekunowie i pracownicy MGOK. Nie przestraszył nas mróz, tego dnia termometry wskazywały 15 stopni poniżej zera. Ciepłe ubranie i wspaniała atmosfera chroniły nas przed zimnem. Co chwilę słychać było salwy śmiechu, gromkie pokrzykiwania. Las w zimowej szacie zauroczył wszystkich; zielone choinki w białych „sukniach”, w których skrzyły się promienie słońca wzbudziły w uczestnikach zachwyt. Na zakończenie ognisko, pieczenie kiełbasek i gorąca herbata.

Po południu na kulig wyruszyli członkowie Klubu Seniora. O tym, że zabawa była pyszna, świadczą wypowiedzi uczestników: „było wspaniale”, „musimy koniecznie wybrać się na drugi kulig”.

 

 

 

Zakątki gminy

tlas.jpg

Linki


Ogłoszenia