Dzisiaj jest wtorek, 07 Wrz 2010
Znajdujesz sie w:    
Ostatnia taka sesja – jednogłośnie uchwalono budżet Drukuj

 

Ostatnia taka sesja – jednogłośnie uchwalono budżet

 

29 grudnia 2009 r. w sali konferencyjne Urzędu Miasta i Gminy w Białobrzegach odbyła się ostania w tej kadencji  sesja Rady Miasta. Uchwalono na niej jednogłośnie  budżetu na rok 2010. Tuż po obradach redakcja gazety Oko na Miasto poprosiła o rozmowę Burmistrza Wiesława Banachowicza. Wywiad ukazał się 5 Stycznia 2010 r. Dzięki uprzejmości redakcji poniżej zamieszamy przedruk tej rozmowy

 

 

Redakcja -Przed godziną zakończyły się obrady ostatniej, najważniejszej sesji Rady Miasta i Gminy w roku 2009. Uchwalono jednogłośnie budżet na rok 2010, co czuje w takim momencie burmistrz miasta, gospodarz gminy ? Ulgę, spełnienie czy też poczucie dobrze wypełnionego obowiązku ?

 

Wiesław Banchowicz – Wbrew pozorom to trudne pytanie(uśmiech), sesja gdzie ważą się losy budżetu jest zawsze pewnym stresem. Ten kto powie inaczej, nie wie co to samorząd. Co do moich odczuć bez wątpienia raczej radość, niż ulga, to określenia najbliższe moich wrażeń z tego dnia. Trzeba pamiętać o tym, że nad projektem budżetu pracowali nasi radni, od początku oceniany był bardzo dobrze. Dowodem na to jest  jednogłośne zaopiniowane przez wszystkie komisje rady miasta. Głęboko wierzę w to, że jest to dobry budżet cieszę się, że tak samo myśli cały skład rady. To przecież nasza wspólna praca, która przełoży się w konsekwencji na wszystkich mieszkańców miasta i gminy Białobrzegi.

 

To ostatni projekt budżetu jaki uchwaliła ta rada w tej kadencji, czy to też ostania taka ważna uchwała burmistrza Banachowicza ?

 

To podchwytliwe pytanie (uśmiech), powiem tak, właśnie na tej sesji zwróciłem się do radnych wprost i stwierdziłem, że chciałbym aby dalej pracowali na rzecz tego samorządu. Zasugerowałem, że widzę ich jako rajców kadencji 2010-2014. Nie byłem gołosłowny, trzy ostatnie lata to okres udany dla nas wszystkich, praca jaką wykonaliśmy wspólnie doceniana jest przez mieszkańców, otrzymuje tego dowody na każdym kroku. Jeszcze bardziej mnie to cieszy kiedy docierają do mnie gratulacje z zewnątrz. To brzmi niezbyt skromnie, ale takie są fakty. Czyż można się dziwić temu, że byłoby dobrze aby ci sami ludzie kontynuowali tę misję. Nas nie stać już na kolejna lata stagnacji, wierzę że taki okres już nigdy nie wróci, my dzisiaj wciąż gonimy najlepszych a jak to bywa w sporcie każda zmiana to pewna strata czasu. Co do mojej kandydatury decyzję podejmę, ale to nie ten moment. Muszę skonsultować to ze swoją żoną.

 

Nie jest tajemnicą, że jest pan wielkim fanem piłki nożnej, czy burmistrz Banachowicz ma jeszcze inne pasje ?

 

Tak, to prawda, piłka nożna wiele znaczy w moim życiu, ale trzy lata temu odkryłem w sobie jeszcze jedną pasję, praca na rzecz tego miasta i gminy. Nie będę ukrywał, że z czasem stało się to uciążliwe dla mojej rodziny, to muszę przyznać, proszę sobie wyobrazić, że często w niedzielne popołudnie zamiast poświęcać czas rodzinie, zaczynam  żyć nowym tygodniem pracy. Robię notatki, przygotowuję propozycję nowych działań, którymi dzielę się ze swoimi zastępcami z początkiem tygodnia. Nie zawsze podzielają moje zdanie, ale lubię nasze konstruktywne dyskusje. Często wynikają z nich ciekawe rozwiązania i propozycje. W tym miejscu chcę bardzo podziękować memu zastępcy Waldemarowi Olszewskiemu i sekretarzowi Mirosławowi Siurnikowi, ci ludzie to dwa bardzo ważne ogniwa struktury urzędu. Na początku kadencji często słyszałem głosy, że źle robię powołując swoich kontrkandydatów w wyborach na burmistrza. Że to będzie moja porażka, to złe rozwiązanie itd. Nie umiem tego dzisiaj dokładnie wytłumaczyć, ale czułem, że właśnie z nimi możemy wspólnie wiele zrobić i to się udało. To dynamiczni i kreatywni ludzie, obecnie bardzo dobrzy  samorządowcy. Przywołując terminologię piłkarską od trzech lata gramy w jednej drużynie do jednej bramki a sekretarz Siurnik to długoletni dobry piłkarz naszego klubu Pilica Białobrzegi,  przysłowiowe pożary potrafimy gasić, mój zastępca Waldemar Olszewski jest oficerem pożarnictwa, cóż chcieć więcej (uśmiech).

 

Słuchając pana wyłania się obraz kadencji z nieustającym pasmem sukcesów, nie wierzę w to, że zawsze było tak kolorowo.

 

Ależ oczywiście że były problemy, nawet wiele, tylko że my jesteśmy powołani przez wyborców także do rozwiązywania newralgicznych sytuacji. To wręcz nasz obowiązek, era urzędników, którzy zajmują się tylko rządzeniem minęła. Mam świadomość, że przed nami jeszcze wiele do zrobienia, nie spoczęliśmy na laurach. Powiem tak, rozwiązywanie problemów mnie osobiście bardzo mobilizuje a konstruktywna krytyka pobudza do działania. Staram się zapomnieć o trudnych chwilach, choć wnikliwe wnioski z nich zawsze wyciągam z myślą o przyszłości.

 

Rozmawiamy dwa dni przed Sylwestrem 2009, czego by sobie pan życzył w nowym roku 2010 ?

 

Chcę przede wszystkim podziękować wszystkim naczelnikom wydziałów i pracownikom naszego urzędu, oraz dyrektorom i kierownikom jednostek gminnych, to bardzo dobry zespół, który jest współautorem naszych wspólnych sukcesów. Życzę im i ich rodzinom w nadchodzącym roku samych szczęśliwych dni. Radnym chcę podziękować za te trzy lata intensywnej i owocnej pracy a wszystkim mieszkańcom miasta i gminy Białobrzegi życzę dużo zdrowia i nieustającej dumy z tego że tutaj mieszkają. Ziemia Białobrzeska to wspaniała kraina, wierzę w to że kiedyś ktoś powie bajkowa kraina.

 

Dziękuję za rozmowę

 

 

Od lewej: skarbnik Anna Fatek, Anna Podkowiak, Tadeusz Sarniak, Sekretarz Mirosław Siurnik, Kazimierz Miziołek, Zofia Niezabitowska, Burmistrz Wiesław Banachowicz, Przewodniczący Rady Zenon Jachowski, Edyta Kucharczyk, Henryk Bernat, Zbigniew Matysiak, Andrzej Matysiak, Mariusz Prasek, Bożena Nowakowska, Andrzej Danis

 

Zakątki gminy

14.JPG

Linki


Ogłoszenia